wtorek, 25 sierpnia 2009

Medersa Ben Youssef, Morocco




Dzieł sztuki jest nieskończenie wiele. Jedne nam się podobają, innych nie rozumiemy. Dla mnie sztuką najwyższych lotów są misterne, koronkowe wzory Medersa Ben Youssef. Szkoła koraniczna, którą odwiedziłam w maju tego roku zafascynuje nawet kogoś, kto interesuje się tylko silnikami i motoryzacją. Wzory wyglądają jak wycięte z szablonu. W rzeczywistości są wykute. Mistrz wykuwał pierwszy motyw, za nim podążali uczniowie i naśladowali jego pracę. Niesamowita precyzja.




2 komentarze:

  1. Ja też uwielbiam takie motywy, a ostatnie bardzo podobne jakie podziwiałam były w Tunezji

    OdpowiedzUsuń